SCM Music Player

piątek, 6 kwietnia 2012

Rozdział 28


- Przez was ciołki odechciało mi się spać. - Lauren
- To chyba dobrze, nie ? - Nath
- No bo jeszcze czeka cię rozmowa ze mną. - skierowała do mnie Ana
- Ta impreza i Liam byli tacy nudni, że dlatego już jej się spać chciało… - skierował roześmiany Nath do Any
- A z nami od razu jej się spać odechciało. - dokończyła Ana
- Odczep się od Liama. - rzuciłam w niego poduszką
- Dobra Nathan zasuwamy do łazienki.
Na początku zrobiłyśmy Nathanowi maseczkę na twarz.
- Ale przyjemnie. - Nathan
- Wyglądasz ja potwór. - Lauren
- Uważaj, bo potwór zaraz cię dopadnie. - Nath
- Już się boję. - Lauren
- No to lepiej się bój. - Nath
- Dobra zamknij się już. - Lauren
- A ja muszę przyznać, że ładny z niego potwór. - Ana
- Dziękuję. - Nath
Następnie zajęłyśmy się makijażem.
Nałożyłyśmy na jego twarz odrobinkę podkładu i trochę pudru.
Potem pomalowałyśmy mu rzęsy, powieki, a później usta.
Wyglądał po prostu bosko.
Gdy skończyłyśmy robić mu już makijaż uczesałyśmy mu włosy i pospinałyśmy spineczkami.
- Dobra makijaż masz już gotowy. Możesz się zobaczyć.
Nathan otworzył oczy i przejrzał się w lustrze.
- Boże jak ja wyglądam.
- Bardzo ładna laska z ciebie - Lauren - A teraz idziemy cię ubrać.
- Nie no Nathan wyglądasz zajebiście. - Ana nie wytrzymała ze śmiechu
Nathan uśmiechnął się do niej i zatrzepotał rzęsami.
Z mojej szafy niestety na Nathana nic nie pasowało.
- Czy ty musisz być taka chuda ? - Nath
- Przyniosę może coś swojego. - zaproponowała Ana i wyszła
- Mogę wybrać sobie któreś buty ? - zapytał
Pokiwałam twierdząco głową.

wtorek, 3 kwietnia 2012

Rozdział 27


Podeszłam w jego stronę Nathan stał niedaleko więc rzuciłam się na niego.
- Oddawaj. - powiedziałam leżą już na nim
- Musiałaś się na mnie od razu rzucać ??? - zapytał Nath
- Inaczej bym go nie odzyskała.
- I tak go nie odzyskasz. - powiedział roześmiany Nathan i odsunął go ode mnie tak żebym nie mogła mu go zabrać
- Nathalie !!! - wrzałam
- Nathalie ? Kto to jest Nathalie ? - dopytywał Siva
- Ja, to ja. - pomachał z pode mnie Nathan w kierunku Sivy
- O co chodzi ? - zapytał ze śmiechem Tom
- Lepiej nie pytaj, bo uwierz mi nie chcesz wiedzieć. - powiedział Nath
A my na to z Aną wybuchliśmy śmiechem.
- Dobra Nathalie zmywamy się na górę. - powiedziała Ana zabierając Nathanowi mój stanik
- Co wy będziecie tam z nim robić ? - zapytał Jay
- Jak to co ? Moje dziewczynki będą się mną zajmowały. - rzucił Nath
- Jak to zajmowały ? - spytał zdziwiony Max
- A co zazdrośni ? - spytał zadziornie Nathan
- Nie, my nie. - Siva
- No właśnie, a co wy będziecie tak w ogóle ze mną robiły? - skierował do nas
- Wiedziałam, że nas nie słuchał … Zajmiemy się twoją twarzą, może wymoczymy ci stopki.? - powiedziałam
- O no słyszeliście to będą ze mną robić, a wy myśleliście, że co ?
- Nic, nic. - Max
- Ten to ma powodzenie. - szepnął Siva
- Słyszałem. - powiedział Nath - To co idziemy ?
Obie pokiwałyśmy głowami i poszliśmy do mojego pokoju.

_________________________________________
Dzisiaj jakiś taki trochę nudy wyszedł... ;//

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Rozdział 26


- Dobra Nathan wynoś się, bo chcę pogadać z Lauren tak jak dziewczyna z dziewczyną. - powiedziała Ana
- Ale ja też chcę być wtajemniczony, przecież ja też jestem waszą przyjaciółką.
- Nie wiedziałam, że jesteś dziewczyną.
- Ja też o tym nie wiedziałam. - powiedziała Ana
- No widzicie, dużo rzeczy jeszcze o mnie nie wiecie. - Nathan zatrzepotał rzęsami
Obie z Aną wybuchłyśmy śmiechem. W tym czasie, gdy wiłyśmy się ze śmiechu Nathan zaczął grzebać w mojej szafie, wyciągnął z niej sukienkę i próbował ją ubrać, ale niestety nie wcisnął się w nią, a my sikałyśmy ze śmiechu.
- A jak się nazywasz ? - zapytałam
- No jak to jak ? Nie udawajcie, że mnie nie znacie to ja Nathalie.
- Aha dobra.
- Ty dawaj przebierzemy Nathana za dziewczynę. - podsunęła pomysł Ana
- Yyym… chyba raczej Nathalie. - dodał Nathan
- A no tak, przepraszam Nathalie. - Ana - To możemy cię przebrać ?
- A pewnie, róbcie co chcecie. - powiedział rozbawiony Nathan
- Dobra to zaczniemy od maseczki na twarz, potem zrobimy ci paznokcie i makijaż. - powiedziałam
- Zgadzam się, ale może najpierw wybiorę sobie ubranko.
- Lepiej najpierw zróbmy tak, jak powiedziała Lauren, a potem wybierzemy ci ubrania. - Ana
Nathan grzebał przy mojej szafie i tylko potakiwał wcale nas nie słuchając.
- O jaki ładny. - Nathan trzymał mój koronkowy stanik i się mu przyglądał
- Oddawaj go !!! - krzyknęłam idąc w stronę Nathana
- Nie !!! - Nathan zaczął z nim uciekać na dół, a ja oczywiście biegłam za nim.
Nath zatrzymał się w salonie gdzie siedzieli Siva, Tom, Max i Jay.
- Chłopacy patrzcie jaki ładny. - powiedział wymachując moim stanikiem.
- Ładny… - powiedział Siva
- A ty cicho bądź !!! - wskazałam na niego palcem - Lepiej uważaj, bo masz dziewczynę.

______________________________________________________________
Przepraszam, że tak krótko i że tak ucięłam, ale obiecuję, że jutro to dokończę ;)