SCM Music Player

poniedziałek, 19 marca 2012

Rozdział 19


Tradycyjnie jak to u chłopców przy śniadaniu grała muzyka z radia i zaczęła lecieć piosenka " Hangover ".
Oczywiście nie obyło się przy tym od zbędnych komentarzy Nathana :
- Jak ja uwielbiam tą piosenkę. - popatrzył na mnie i zaczął się śmiać po czym zaczął ją śpiewać.
- I got a hangover, wo-oh !
  I’ve been drinking too much for sure.
  I got a hangover, wo-oh !
- Młody co ci ? - spytał się Max.
- Padło mu na mózg. - powiedziałam lekko wkurzona
- To już wiem, ale dobra nie wnikam w szczegóły.
Wszyscy mieli niezły ubaw z Natha, no oprócz mnie i Toma.
- Nathan zatkaj się już. - krzyknęła nadal roześmiana Ana
- No właśnie zamknij się. - powiedziałam
- Nie. - wystawił mi język
- No Nathan, proszę, głowa mnie boli od twojego śpiewania.
- No dobra już, już, nawet sobie w tym domu nie można pośpiewać jak leci czyjaś ulubiona piosenka.
Ja nic już nie odpowiedziałam.
Przy stole zostaliśmy już tylko ja, Nathan, Ana i Tom.
- Jak się czujesz tak w ogóle ? - zapytała Ana
- Tak właściwie to dobrze, bo wzięłam już tabletki przeciwbólowe… - nie dokończyłam, bo Nathan wciął mi się w zdanie.
- Które ja jej przyniosłem. - dokończył
- O jaki ty dobry. - powiedziała Ana.
- No, a jak. - powiedział
- Tak dobry, chciałabym, żeby on był dobry i nie dokończyłam, że się źle czuje z tego względu, że on mnie cały czas wkurza.
- O to nie masz tak źle, jak Tom. - zaśmiała się.
Tom siedział przy śniadaniu oparty o stół i był ledwo przytomny, prawie zasypiał i chyba nawet za bardzo nie słuchał tego co mówimy, bo nic się nie odzywał.
- Tom jak się czujesz po wczorajszej nocy ?
- Chyba widać, ale i tak ci dziękuję, że nie zostawiłaś mnie samego…- nie dokończył
- No podziękuj koleżance, bo wtedy byłoby jeszcze gorzej. - dokończyła za niego Ana
- A nie ma za co Tom, to była dla mnie przyjemność, no dzisiaj są tego efekty uboczne, ale to nic jakoś przeżyjemy, nie Tom ?
- Jasne. - odpowiedział
- Ej idziecie dzisiaj z nami na basen ? - zapytał Nathan
- No nie wiem… - zaczął Tom.
- Pewnie, że idziemy, prawda Tom ? - Ana popatrzyła na Toma
- Tak oczywiście. - powiedział nie chcąc się sprzeciwiać
- To super, zapytam się jeszcze chłopaków czy z nami idą.
- Okey. - odpowiedział Tom
- Dobra to my idziemy powoli się zbierać, tak ? - Ana
- No, tak, tak. Lauren idziesz ze mną zapytać się chłopaków ?
- No.
Szliśmy po schodach i spotkaliśmy Liama.
- Cześć Lauren. Siema Nathan.
- Cześć Liam. - odpowiedziałam
- No siema, siema. - Nath
- Możemy pogadać ? - Liam skierował pytanie do mnie
- Teraz nie za bardzo.
- A potem ?
- Dobra za jakieś 5 minut przyjdę do ciebie.
- Okey, będę czekał.

_____________________________________________________________
Rozdział dedykuję Gabi ;* <3

+ Dzisiaj mam jakieś wielkie szczęście, a mianowicie cztery razy trafiłam na " Warzone " w tv :D :D

8 komentarzy:

  1. Przez ten rozdział właśnie zaczełam słuchać tej piosenki xD
    Super
    zapraszam do mnie
    http://ineedyoutolie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki za dedyka :*
    mam małe pytanko: "za co?"
    rozdział świetny :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to, że czytasz i komentujesz ;***
      <3

      Usuń
    2. to dziękuję bardzo :*************

      Usuń
  3. Świetne!
    Też dzisiaj widziałam Warzone ale tylko raz ;]
    <3<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne :) Troche żartobliwe co mnie cieszy :D
    Ja Warzone widziałam tylko 2 razy :(
    zapraszam do mnie >>> http://fanficothewanted.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń